Wednesday, 24 October 2012

W kropkach na końcu świata part 2


Kropki…, to po pierwsze kobieta, bo czy istnieje jakiś bardziej kobiecy wzór? W wyobraźni od razu pojawia mi się Brigitte Bardot, z falą potarganych włosów, wydatnymi ustami, w rybaczkach i dopasowanej bluzce w kropki…





coolspotters.com                                                                    scarves.net

Po drugie, dla mnie kropki to…istne szaleństwo, sztuka Yayoi Kusamy, japońskiej artystki, dla której kropki są obsesją, sposobem na wyrażenie siebie i własnej twórczości. Jej niezwykła sztuka zafascynowała Marca Jacobsa, który zresztą zawsze miał słabość do kropek ;) Projektant zaprosił Kusamę do współpracy i tak powstała ich wspólna kolekcja – prawdziwy kropkowy obłęd…;)

Wspólna kolekcja Marca Jacobsa i Yayoi Kusamy dla Louis Vuitton
modelka - Anias Pouliot


Sztuka Yayoi Kusamy w skrócie :)


Więcej o ich kolekcji, filmy i zdjęcia - louisvuittonkusama.com













Bluzka – River Island, spódnica – Forever21, naszyjnik – H&M, buty - Stuart Weitzman


modelka: Oleszka
fotograf: Asia
makijaż: Adata
miejsce: Soho Factory

46 comments:

  1. Genialne zdjęcia.
    Zapraszam do mnie :)

    ReplyDelete
  2. AAAAAAAAAAAAAAA <3

    ReplyDelete
  3. Uwielbiam kropki ;) Piękna spódnica!

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news:* www.gabusiek.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. ja także uwielbiam kropki :D szczególnie małe :3

    ReplyDelete
  5. Wyglądasz jak milion dolarów :)
    Oddaj mi swoją urodę! Kropki są fantastycznie kobiece.

    ReplyDelete
  6. ćwiczysz coś? Świetna figura :)
    Jadasz w ogóle jakieś słodycze?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dużo biegam :) wcześniej intensywnie pływałam i grałam w tenisa, teraz niestety rzadziej..., brak czasu jest straszny ;( Poza tym przed snem muszę wykonać przynajmniej parę ćwiczeń, bo bym nie zasnęła ;D
      Szczerze mówiąc słodyczy prawie wcale nie jadam, jedyne wyjątki to ciemna czekolada i różne ciekawe desery (na przykład kiedy jestem w innym kraju), ale uwielbiam piec różne słodkości dla innych ;)
      Wystarczają mi owoce i orzechy, jednak z czekolady nigdy nie zrezygnuję :D

      Delete
    2. od kiedy nie jesz słodyczy? :)

      Delete
    3. Nigdy ich jakoś dużo nie jadłam, od dzieciństwa nie byłam do nich przyzwyczajana. Rodzice niczego mi nie zabraniali, po prostu pokazywali lepsze zamienniki :) I jestem im za to bardzo wdzięczna, teraz nie smakują mi jakieś pełne chemii czipsy, pełne cukru i polepszaczy smaku cukiereczki, batony czy fast foody :)
      Chociaż mam jedną słabość - gumy do żucia, mam ich naprawdę sporą kolekcję ;)

      Delete
    4. mogłabyś mi zdradzić jakie to zamienniki? :)
      Ja nie jem już słodyczy od pół roku! Sobie postanowiłam i dobrze mi z tym, czuję się rewelacyjnie.

      Delete
    5. Czytałam, że organizm potrzebuje właśnie pół roku na odzwyczajenie się od smaku słodkiego :) Dlatego wiele osób nie podejmuje się tego wyzwania, bo to jednak sporo czasu np. w porównaniu do odzwyczajenia się od smaku słonego - tylko 3 dni! Więc gratuluję Ci wytrwałości! :) A te moje zamienniki to po prostu dużo owoców - świeże i suszone, rożne orzechy, nasiona..., ale oczywiście czasami można się skusić na coś słodkiego - ciemną czekoladę, domowe ciasto - ważne, żeby to było wartościowe, żebyśmy wiedzieli co jemy, bo jedząc zapaczkowane, gotowe słodycze tak naprawdę nie mamy wpływu na to co dostarczamy naszemu organizmowi - tylko masę cukru, chemię, zapychacze, barwniki, konserwanty...i wiele innych bezwartościowych rzeczy. To nie chodzi tylko o słodycze, ważne żeby wszystko co jemy było jak najmniej przetworzone, wtedy organizm będzie czuł się rewelacyjnie, ale już to chyba zauważyłaś :)

      Delete
    6. ale masz świetny tok myślenia :) Kocham czytać to o czym piszesz, dlatego Cię tutaj tak wypytuję. Jaki masz stosunek do nauki? Masz jakiś ulubiony i najgorszy przedmiot?

      Delete
    7. Dziękuję Ci bardzo! :))
      Nie ukrywam, że nauka była i jest dla mnie bardzo ważna. Wcześniej uczyłam się właściwie tylko dla ocen i rodziców, ale od kiedy jestem w liceum zrozumiałam, że wiedza jest tylko i wyłącznie dla nas, a szkoła (choć czasem straszna i męcząca) jest tym miejscem i czasem kiedy możemy poszerzać swoje horyzonty, bo później czasu na samodoskonalenie będzie coraz mniej. Jestem przeciwniczką nowego systemu kształcenia, w którym uczniowie uczą się tylko jakiejś konkretnej dziedziny, są przez to według mnie w pewnym stopniu ograniczani, ponieważ uważam, że najważniejsza jest wiedza ogólna, żeby żaden temat nie był nam zupełnie obcy. Oczywiście każdy jest w czymś lepszy i gorszy, ale myślę, że nigdy nie należy skupiać się tylko na jednym przedmiocie, a inne zupełnie ignorować.
      Chyba nie potrafiłabym wybrać mojego ulubionego przedmiotu, nawet nie jestem w stanie zdecydować czy jestem bardziej humanistyczna czy ścisła...;) Ale na pewno biologia i chemia to nie są moje klimaty ;p Obecnie najbardziej przykładam się na nauki języków (angielski, niemiecki, mandaryński),bo wiem, że one na pewno przydadzą mi się w przyszłości, poza tym rozszerzam wiedzę o społeczeństwie i geografię - przedmioty, które dają mi ogólny pogląd i wiedzę o świecie. Mam też dziwną słabość do fizyki, wolę ją nawet od matematyki, którą też rozszerzam ;)

      Delete
    8. Jak przygotowywałaś się do testów gimnazjalnych? :)
      Niedługo będę pisała, a nie mam pojęcia od czego zacząć..

      Delete
    9. U mnie w gimnazjum nauczyciele byli bardzo zaangażowani, moja klasa miała dodatkowe lekcje, specjalne wycieczki, na których uczyliśmy się od rana do wieczora..., ciężkie czasy, ale jednak to wszystko się przydało ;) Sama też próbowałam się przygotowywać (przez rozwiązywanie testów próbnych i różnych specjalnych ćwiczeń), ale i tak prawdziwe powtarzanie zaczęło się dopiero miesiąc przed egzaminem ;p W dniu testu miałam wrażenie, że wszystko zapomniałam, czegoś jeszcze tam nie powtórzyłam..., ale ta cała wiedza jednak gdzieś była ;) Przez te trzy lata nauki czasami nawet nieświadomie zapamiętujemy najistotniejsze informacje, dlatego najważniejsze to się nie stresować, chociaż wiem, że to niemożliwe...;)
      Powodzenia i mogę Cie pocieszyć, że po egzaminie cały stres opada (także z nauczycieli! ;)), więc wreszcie nadchodzi długo wyczekiwany luz :)

      Delete
    10. Właśnie... tylko najgorsze jest to, że nie umiem wygospodarować czasem. Masz jakieś sposoby na motywację? Jak rozplanować sobie dzień? Mam syndrom przekładania wszystkiego na ostatnią chwilę np. na sprawdziany uczę się dzień przed, wieczorem. Mam dobre oceny, ale chciałabym być jeszcze lepsza, chciałabym zmienić swój charakter :)

      Delete
    11. Szczerze mówiąc mam tak samo, najczęściej uczę się dzień przed sprawdzianem ;) Tłumaczę to sobie tym, że codziennie mam zajęcia dodatkowe i czas na szkołę mam dopiero wieczorem, ale myślę, że gdybym nie miała tylu zajęć byłoby niestety podobnie... Mam też tak jak Ty syndrom - "chęci bycia najlepszą". Przyzwyczaiłam się, że wcześniej bez dużego wysiłku miałam ze wszystkiego świetne oceny, a potem nie mogłam zrozumieć, dlaczego było coraz gorzej. Teraz już wiem, że naprawdę nikt nie jest w stanie być ze wszystkiego najlepszy!(chyba, że jacyś geniusze ;)) Dlatego pogodziłam się już z tą gorzką prawdą i znalazłam swoje priorytety - uczę się tego co mnie interesuję i tego, co wiem, że mi się przyda w przyszłości, a innych przedmiotów na tyle, żeby je zrozumieć ;) Nikt nie jest idealny, dlatego nie przejmuj się jak coś Ci się nie uda, ważne to znaleźć swój cel i do niego dążyć :)
      Chociaż zawsze narzekam na swój ciągły brak czasu, to jednak to, że jestem ciągle zajęta, sprawia, że jestem bardziej zorganizowana, czuję, że się rozwijam i żyję na sto procent ;)

      Delete
    12. Szczerze mówiąc chciałabym być tobą. Zazdroszczę Ci podejścia/ inteligencji/ włosów/ twarzy/ ubrań :) po prostu całokształtu. Jesteś ambitna, zdrowo się odżywiasz i świetnie gotujesz. Mi tych cech brakuje... Nie mam siły na nic. Jak ty to zrobiłaś, że masz takie piękne włosy? Ile je zapuszczałaś?

      Delete
    13. Oj już bez przesady ;) Chociaż muszę przyznać, że takie komentarze bardzo mnie motywują do działania :) Każdy jest inny i dobry w innej dziedzinie, może jeszcze nie odkryłaś swoich pasji, ale nigdy się nie poddawaj! Każdy ma czasami złe dni i nie ma siły na nic, więc ważne jest, żeby znaleźć sobie jakieś hobby, odskocznię od szarej codzienności...
      A co do moich włosów, mam takie od urodzenia i chyba zawsze były długie, bo ich nie podcinałam ;) Teraz podcinam je tylko raz na rok i nie wyobrażam sobie siebie w krótkich włosach ;)

      Delete
  7. Kropki uwielbiam praktycznie od zawsze, nie bez przyczyny na rozpoczeciu roku w 1 liceum zyskalam przydomek "kropeczkowa". Piękny wzór i piękna stylizacja u Was:)

    Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  8. jej zdjęcia to po prostu dzieło sztuki :-)

    ReplyDelete
  9. Kropki są wspaniałe i megakobiece, grunt, żeby nie przedobrzyć :)

    ReplyDelete
  10. Śliczne zdjęcia i cudowna z Ciebie dziewczyna ;)

    ReplyDelete
  11. genialny naszyjnik
    wyglądasz rewelacyjnie !
    też lubię kropki ! :)

    ReplyDelete
  12. Preciosas fotos, me encanta la falda y el collar. Besitos, si quieres nos seguimos

    ReplyDelete
  13. Nice post!!! I love BB!!!
    Have a wonderful weekend! and my G+ for you...

    Besos, desde España, Marcela♥

    ReplyDelete
  14. Stunning and very BB!
    http://namelessfashionblog.blogspot.it/
    http://www.facebook.com/NamelessFashionBlog

    ReplyDelete
  15. Wonderful!
    We love the necklace and the whole setting of the shoot!
    Very inspiring!

    <4

    ReplyDelete
  16. Uwielbiam kropki, właśnie nabyłam super rajstopki w kropki z najnowszej kolekcji Calzedonia:) Też by Ci pasowały do stylizacji :):)

    ReplyDelete
  17. Ja również uwielbiam kropki :D. Ślicznie wyglądasz :)).

    ReplyDelete
  18. jaki nosisz rozmiar spodni :)?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zależy od fasonu spodni i marki, ale zwykle noszę 34-36 :)

      Delete
  19. Kochana jesteś śliczna! I masz super figurę
    Ja zaczynam prowadzić bloga, jednak typową eseczką nie jestem.
    Obserwuję ;* Liczę na to samo :)
    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam ;)
    http://niewymiarowa-style.blogspot.com/

    ReplyDelete
  20. Jaki masz stosunek do alkoholu i papierosów? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie piję i nie palę, bo po prostu nie czuję takiej potrzeby, nie ciągnie mnie ani do jednego, ani do drugiego :)
      Papierosy uważam za złe i szkodliwe nawet w małej ilości, ale alkohol spożywany umiejętnie może być korzystny dla zdrowia i przede wszystkim psychiki. Najgorsze są jednak zakazy, jeśli coś jest zakazane, wtedy staje się bardziej atrakcyjne, dlatego większość młodych ludzi upija się na imprezach, bo wtedy rodzice ich nie widzą. Oczywiście nie zawsze tak jest, ale uważam, że w każdej sytuacji warto rozmawiać z najbliższymi otwarcie, bo wtedy nie będzie tego pragnienia zakazanego owocu.
      Może kiedyś przekonam się do alkoholu, ale na razie chyba go nie "czuję"...u każdego jest to indywidualna sprawa :)

      Delete
  21. piekne sa te zdjecia ;)
    ze dwa razy je az ogladalam ;)

    ReplyDelete
  22. 1 zdjęcie - uwielbiam ! ♥

    ReplyDelete
  23. Mogłabyś wstawić zdjęcia swojego pokoju? Jakiś osobny post, może coś o pielęgnacji włosów?

    ReplyDelete
  24. Może coś się w przyszłości pojawi :)

    ReplyDelete
  25. Z każdą sesją jesteś coraz ładniejsza ;) Pierwsze zdjęcie to na samym początku notki mnie powaliło.Wygłąda jak zrobione w NYC.Mi kropki kojarzą się z szaleńtwem i trochę z elegancją, szczególnie te w wersji czarno-białej.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...