Monday, 10 December 2012

Zmiany

Dzisiejszy post jest początkiem zmian, jakie będą zachodzić na tym blogu. Zmian ani na lepsze, ani na gorsze, po prostu zmian. Blog się zmienia, pasja pozostaje ta sama :)

Stało się, zdradziłam go, a właściwie je wszystkie: płaszcze, płaszczyki, te dłuższe i krótsze, te grubsze i cieńsze, te dwu- i jednorzędowe..., każdy inny, ale łączyło je jedno - wszystkie były wiązane w talii. Wcześniej płaszcz bez paska lub przynajmniej wcięcia w talii nie był dla mnie płaszczem, dlaczego więc nagle, niespodziewanie wdałam się w ten dziwny, niebezpieczny romans z... płaszczem w męskim stylu? Wiem, że może nie myślę racjonalnie, w końcu: kobieta = damski krój, mężczyzna = męski krój, ale to zauroczenie jest silniejsze. Najgorsze jest jednak to, że wcale nie żałuję mojej zdrady, dobrze mi w nowym związku. Może dojrzałam? Dojrzałam do tego by czuć się kobieco bez falbanek, koronek, błysku i cekinów, by tak po prostu w białej koszuli, czarnych spodniach i prostym płaszczu być sobą.







Płaszcz - Pinko, spodnie - Ralph Lauren, koszula - DKNY, pasek - Coach, buty - Aldo/Zara

fotograf: Szymon Pawica/Michał Stańczyk
miejsce: Budynek Wolf Bracka  



Saturday, 24 November 2012

Akademia Kurta Schellera - kuchnia włoska

Nie jestem oryginalna, tak jak pewnie większość z Was przepadam za kuchnią włoską. Ale oczywiście nie za pizzą na telefon czy rozgotowanym makaronem (niektórzy mają takie skojarzenia) tylko za taką prawdziwą..., czyli właściwie jaką? Dla mnie jest to na pewno kuchnia prosta (wiele dań składa się tylko z 4-8 składników), szybka (prawie każde danie oprócz risotta przyrządza się ekspresowo), poza tym spontaniczna i kolorowa ;) Właściwie tajemnicą tej kuchni są składniki, nieprzetworzone, uprawiane w tradycyjny sposób, to one nadają smak potrawom. Wystarczy lekko doprawiona świeżo złowiona ryba czy na przykład pyszny makaron z aromatycznym sosem, do tego włoska sceneria w tle i można poczuć się jak w raju. Bo o ile gotowanie nie trwa zbyt długo to już w konsumowaniu wręcz wskazany jest brak pośpiechu ;)
Dlatego w Polsce trudno jest się bawić we włoskiego kucharza (szczególnie o tej porze roku...), ale dla chcącego nic trudnego. Mój kolejny kurs u Kurta Schellera był jak zawsze świetny, cudowna atmosfera i przepyszna kuchnia :)


 Ja i Kurt Scheller „gotujemy” do zdjęcia J


Na początek przepyszne antipasti – barwena, vitello tonnato, pieczone pomidory i mus z pomidorów


Proste, ale genialne - aromatyczna figa duszona w czerwonym winie i miodzie

Minestrone z krewetkami

Risotto z grzybami, to już dłuższa historia…, na osobny post ;)

Spaghetti z pesto z bazylii i Cielęcina Piccata


Cielęcina Piccata

Składniki:
- Polędwica cielęca
- 1 ubite jajo
- 30gr startego parmezanu
- Oliwa i masło do smażenia
- Mąka do obsypania kotletów
- Sól i pieprz

Przygotowanie:                                                                                                                                 Mięso kroimy w grube plastry. Przyprawiamy solą i pieprzem. Ubite jajko łączymy z parmezanem. Kotlety obtaczamy w jajku i parmezanie, a następnie obsypujemy mąką. Następnie rozgrzewamy oliwę na patelni, dodajemy odrobinę masła i smażymy kotlety na złoty kolor.

Spaghetti z pesto z bazylii

Składniki:
- Makaron spaghetti (najlepiej z pszenicy durum)
Pesto:
- 2 ząbki czosnku
- 30 gram prażonych orzeszków pini
- 50 gram świeżej bazylii*
- 60 gram świeżo startego parmezanu lub Pecorino Romano
- 70 gram oliwy z oliwek

* Zamiast bazylii można dodać suszone pomidory

Przygotowanie:                                                                                                                          Wszystkie składniki pesto wkładamy do miksera i dokładnie je miksujemy. Przyprawiamy solą i pieprzem. Ugotowany makaron podajemy z pesto.




Smacznego!  J
fotograf: Oleszka
miejsce: Akademia Kurta Schellera


Sunday, 18 November 2012

Garnitur to kobieta part 2

Wcześniej była wersja w bieli, więc teraz czas na czerń. Chyba wzięłam sobie za punkt honoru udowodnienie, że garnitur jest jedną z najbardziej kobiecych części damskiej garderoby ;) Kiedyś myślałam, że można się w nim tylko ukryć, teraz wiem, że może stanowić wyzwanie, ale w ten pozytywny sposób, ponieważ nic tak nie dodaje pewności siebie jak dobrze dopasowany garnitur ;)



















Marynarka – Hugo Boss, spodnie - Forever21, buty – again & again, bransoletka - Pinko

modelka: Oleszka
fotograf: Asia
asystent: Paweł


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...