Żar się leje z nieba, każdy szuka cienia i choć najchętniej w takie dni
każdy chodziłby w gumowych klapkach lub zupełnie boso to przecież elegancka kobieta
nie może sobie pozwolić na taką niedbałość, w najtrudniejszych warunkach trzeba
zachować klasę ;) To oczywiście żart, sama podczas upałów nie ruszam się
nigdzie bez moich gumowych japonek, ale jeżeli już chcemy w letnie dni się
trochę wystroić i przy tym czuć się w miarę swobodnie to na szczęście pozostają
nam jeszcze koturny - według mnie najlepsze i najwygodniejsze buty na obcasie
na lato. A powstały (jak to się zresztą często zdarzało w historii mody)
jako rezultat potrzeby. Nieznany wtedy jeszcze nikomu projektant Salvatore
Ferragamo ze względów ekonomicznych używał do produkcji butów kilka sklejonych
warstw korka. Pomysł ten szybko przypadł do gustu wielu kobietom. Jednak o ile idea
koturna przyjęła się bez większych problemów to na publiczną akceptację
odsłaniania pięty, palców i śródstopia trzeba było poczekać. Wcześniej buty z wycięciem na palec, pantofle bez
pięty czy sandały uważano za zbyt skąpe by nosić je na ulicy. Zadziwiające, że
zakazano najbardziej prymitywnego obuwia w historii, w końcu to starożytni
Egipcjanie, Grecy i Rzymianie "wylansowali" modę na sandały ;)
Zamiast narzekać na upały, cieszmy się, że wreszcie możemy zdjąć te
wszystkie ciężkie buty i dać odetchnąć naszym stopom. Czy to w koturnach,
sandałach czy klapkach..., obecnie nic nie jest zakazane ;)
Bluzka - Massimo Dutti, spodnie, pasek -
Zara, buty - Fina Estampa, kolczyki - Swarovski
modelka: Oleszka
fotograf: Asia
miejsce: Warszawa, plaża nad Wisłą