Mediolan, stolica mody..., chociaż szczerze mówiąc nie zauważyłam
tej wszechobecnej mody, ale może to przez tłum turystów, napływających z każdej
strony? W każdym razie polecam udanie się w trochę mniej znane rejony,
zgubienie się w tych małych poplątanych uliczkach, bo według mnie przemierzanie
utartych szlaków z chmarą turystów to jednak nie jest najlepszy sposób na
odkrywanie miasta.
Za co pokochałam Mediolan? Nie będę oryginalna ;) Za nieziemskie jedzenie i
lody, za urocze uliczki, kwiaty na balkonach i przede wszystkim za wszechobecną
radość życia, Włosi jak nikt inny potrafią cieszyć się chwilą - może kiedyś i
ja się tego nauczę? ;)
Sukienka - River Island, baleriny - Melissa, okulary - Ray Ban
fotograf: Oleszka/Z.